Data publikacji: 15.02.2026
Kategorie:
Zapadła decyzja w sprawie pospiesznej linii autobusowej G, łączącej centrum Szczecina ze szpitalem w Zdunowie. Miasto poinformowało, że mimo apeli radnych i mieszkańców, połączenie na razie nie zostanie przywrócone.
Głównym inicjatorem dyskusji był radny Roman Herczyński, który w rozmowie z naszym reporterem przyznał, że nie zgadza się z decyzją prezydenta.
- Ja nadal podtrzymuję argumenty, które podawałem w swojej interpelacji. Należałoby w mojej ocenie jednak jeszcze raz przemyśleć to rozwiązanie. W szczególności, w perspektywie tego, co niebawem wydarzy się na Szosie Stargardzkiej. Tutaj pilotuję ten temat związany z budową tego odcinka pomiędzy węzłami Kijewo oraz węzłem Zdunowo. I tutaj rzeczywiście będziemy mieli naprawdę duży problem komunikacyjny.
W odpowiedzi na interpelację prezydent w uzasadnieniu podał, że linia G już za chwilę nie będzie potrzebna w związku z uruchomieniem w pełni działającej Szczecińskiej Kolei Metropolitalnej. Poprosiliśmy radnego o ocenę tego argumentu.
- No ja powiem tak: picie herbaty nie wyklucza miłości do kawy. W przypadku SKM-ki to po pierwsze jest sytuacja, która zaistnieje być może na przełomie 2026 i 27 roku. To jest sprawa kluczowa, bo wcześniej PKP PLK nie jest w stanie przygotować odcinka ze Szczecina do Polic. Natomiast drugą kwestią, bardziej istotną w mojej ocenie, to jest to, żeby ten G rozpoczynał swój kurs ze szpitala w Zdunowie. No bo jeżeli nawet pasażerowie, którzy chcą dostać się do szpitala w Zdunowie, będą wysiadali na tym przystanku kolejowym Zdunowo, to mają do przejścia spory odcinek - mówił radny Herczyński
Magistrat odrzucił tę interpelację. Według prezydenta Łukasz Kadłubowski mimo że miasto realizuje obecnie zakupy nowych pojazdów, braki taborowe nie pozwalają na uruchomienie tej linii.
- Takich sygnałów i głosów dotyczących uruchamiania lub zwiększania częstotliwości transportu publicznego my mamy bardzo dużo i bardzo dużo otrzymujemy. Każdy oczywiście analizujemy pod kątem możliwości zarówno taborowych, jak i też finansowych. Do momentu kiedy my nie zakupimy dodatkowego taboru autobusowego, a ten proces, jesteśmy w największym historycznie momencie zakupu taboru autobusowego i tramwajowego, bo prawie 400 milionów złotych umowy zostały zawarte i już są realizowane, będziemy na bieżąco przyglądać się tej siatce połączeń, ale też możliwościom zwiększania linii autobusowych, ale też tramwajowych w przyszłości w ramach nowego taboru. Jeżeli takie możliwości się pojawią, będziemy tutaj odpowiadać naszym mieszkańcom już pozytywnie. Dzisiaj ze względu na stan taborowy, stan też finansowy, takiej możliwości nie ma i to nie dotyczy tylko jednej linii autobusowej, linii G, ale też wielu innych propozycji, które są składane przez naszych mieszkańców, między innymi też zmiany siatki nocnych połączeń - stwierdził zastępca prezydenta odpowiedzialny za komunikację miejską Łukasz Kadłubowski
Z decyzją prezydenta nie zgadza się również opozycyjny klub Prawa i Sprawiedliwości. Marek Chabior ze szczecińskiego PiSu popiera postulat radnego Herczyńskiego i uważa, że miasto przeszacowało koszty przywrócenia linii, nie biorąc pod uwagę zbliżającego się paraliżu komunikacyjnego.
- Zapoznałem się z interpelacją pana radnego Herczyńskiego i w pełni się z nią zgadzam. Jest to interpelacja radnego prawobrzeża i ja jako radny prawobrzeża tak samo uważam, że należałoby przywrócić tę linię. Tutaj wskazywany koszt przywrócenia linii G przez pana prezydenta Kadłubowskiego, wskazany jako kwota 2 miliony złotych, wydaje mi się, że chyba aż tak duża kwota by nie była. I tak jak radny Herczyński słusznie wskazał, w związku z przebudową tutaj skrzyżowania w Kijewie będzie poważny problem. Kwestia SKM w mojej ocenie też nie rozwiąże tego problemu.
Mimo argumentów radnych, linia G na ten moment nie pojawi się na szczecińskich ulicach. Magistrat nie wyklucza powrotu do tematu w przyszłości, jednak uzależnia to od zakończenia trwających zakupów autobusów.
Data publikacji: 15.02.2026