Data publikacji: 26.02.2026
Kategorie:
Operacja pionierska na dwa sposoby w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 przy Unii Lubelskiej - 5-letni Filip, u którego wykonano korekcję ciężkiej deformacji lejkowatej klatki piersiowej, dzisiaj biega już za piłką po szpitalnym korytarzu, a w najbliższych dniach wróci do swojego domu w Wolinie.
Operacja była przełomowa, bo takie korekcje wykonuje się zazwyczaj u dzieci znacznie starszych, a dodatkowo po raz pierwszy w Europie u tak małego dziecka zastosowano śródoperacyjną krioanalgezję, polegającą na czasowym „wyciszeniu” nerwów międzyżebrowych poprzez ich kontrolowane schłodzenie.
O zabiegu Filipa opowiedział doktor Sławomir Zacha, kierownik zespołu operacyjnego:
- Przede wszystkim klatki lejkowate operujemy u nastolatków, a nie u tak małych dzieci. Proszę sobie wyobrazić, że odległość między mostkiem a przednią częścią kręgosłupa wynosiła u Filipa tylko 2,5 centymetra. Mało inwazyjna metoda Nussa polega na wprowadzeniu pod mostek, między mostek a serce, dwóch odpowiednio dogiętych płytek, po obróceniu których podnosimy całą przednią ścianę klatki piersiowej, czyli i mostek i te części zdeformowane żeber. Żeby to zastosować, musimy sobie podnieść mostek, wypreparować sobie przestrzeń na wprowadzenie tych płytek. Jest to zabieg bardzo precyzyjny, a możliwość powikłań jest ogromna, bo mamy bardzo ważne struktury w bardzo bliskim sąsiedztwie. Teraz mamy 2,5 raza większość odległość, co pozwoli na komfortową pracę serca i płuc. Chłopak będzie całkowicie sprawny.
Profesor Jowita Biernawska, anestezjolog, opowiadała o pierwszym w Europie nietypowym znieczuleniu:
- Ideą krioanalgezji jest zablokowanie czucia bólu na wiele tygodni. Operacje prowadzone w klatce piersiowej generują największe ryzyko tego bólu, zarówno zaraz po operacji, jak i nawet kilka miesięcy po operacji, kiedy mamy do czynienia z przetrwałym bólem pooperacyjnym. Nie chcielibyśmy tego nikomu fundować, a szczególnie małym dzieciom, dlatego szczególnie zadbaliśmy, żeby można było taką krioanalgezję wykonać, bo w przypadku Filipa była ona naszym priorytetem.
Pięciolatek pozostanie pod kontrolą lekarzy, w najbliższych dniach zostanie wypisany ze szpitala.
Data publikacji: 26.02.2026