Data publikacji: 10.03.2026
Kategorie:
Ma być "śmiały i odważny", bo "na lata zaważy na rozwoju Szczecina" - opracowywany właśnie tak zwany Plan Ogólny Miasta, z wpisanymi budynkami do 200 metrów wysokości w ścisłym centrum, postawienie na główną oś zabudowy od ronda Giedroycia do Dworca PKP z jej wysokościową kulminacją w kwartale z Pazimem czy Galaxy, ale także z wieżowcami na Kępie Parnickiej - mówili radnym urzędnicy, w tym główny architekt miasta Marek Koguciuk.
- Główną oś kompozycyjną zaznaczać od dworca, aż do Ronda Giedroycia. Wjeżdżając do miasta, powinniśmy czuć, że to miasto się zaczyna, ma swój początek, potem swoją kulminację, potem ze swoją wysokością wygasa. Po czym przejeżdżamy przez miasto i tak powinniśmy się czuć, przejeżdżając przez miasto odważne, z szerokimi perspektywami rozwoju, jakim jest Szczecin.
Karol Nieradka, przewodniczący Miejskiej Komisji Urbanistyczno-Architektonicznej mówił, że potrzebne są zmiany w śródmiejskiej zabudowie.
- Szczecin jest bardzo mało intensywnym miastem. Jednym z najmniej w Polsce. Nie znalazłem miasta, które by nie było w Europie, które nie byłoby kilkukrotnie intensywniejsze w zabudowie. To znaczy, że jest rozlane. To skutkuje tym, że na chodnikach bywa pusto, a lokale gastronomiczne trudno zapełnić.
Tak argumentowali "za" takim Planem Ogólnym - szczecińscy radni mieli tu swoje uwagi, dyskusja trwała ponad godzinę. Przedstawiciele miasta zwracali uwagę, że zapisane maksymalne 200 metrów zabudowy do góry jest prawdopodobnie na wyrost, tak, aby zapobiec ograniczeniom a szczegóły można doprecyzować w konkretnych planach miejscowych. W ramach dyskusji nie omawiano na razie budzącego duże emocje zapisu, że wysokościowce będą mogły stanąć nad Odrą, na Kępie Parnickiej oraz Łasztowni - ten wątek komisja budownictwa ma omawiać osobno, więc do tematu wrócimy.
Data publikacji: 10.03.2026