Data publikacji: 24.03.2026
Kategorie:
Były wiceminister z PiS o fabryce polimerów w Policach: - Gdy zaczęła pracę, udało się całą produkcję sprzedać z zyskiem, ale zakład w Policach był realnym zagrożeniem biznesowym dla Niemiec, więc został wyłączony - mówił w Rozmowie Radia Super FM Marek Gróbarczyk z PiS informując o złożeniu doniesienia do prokuratury na działania obecnej ekipy rządzącej.
W ocenie polityka PiS za obecną sytuacją polickich polimerów stoi biznesowa kalkulacja a nie 'antyniemiecka fobia' opozycji.
- Nasi zachodni sąsiedzi produkują około miliona siedmiuset tysięcy ton polipropylenu. Myśmy mieli produkować około pięciuset tysięcy ton. Bylibyśmy niezwykle dużą konkurencją. Fabryka, która została uruchomiona, zawsze jest problem podczas uruchomienia, to jest nowa technologia, udało się wyprodukować dwieście tysięcy ton, sprzedać to z zyskiem i nagle przychodzi Donald Tusk, przekręca kluczyk i wyłącza fabrykę - stwierdził były minister
Ostatnio w Policach był minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Mówił, że wciąż są do rozwiązania problemy z wykonawcą inwestycji, do wyjaśnienia są także kwestie finansowe, między innymi zobowiązania wobec banków finansujących budowę fabryki polimerów. Jest też kwestia potencjalnej sprzedaży instalacji Orlenowi.
Data publikacji: 24.03.2026