Data publikacji: 07.05.2026
Kategorie:
Była ogromna strata - jest zysk i stabilna perspektywa rozwoju: takie informacje usłyszeli dziennikarze na konferencji prasowej zorganizowanej w Stoczni Szczecińskiej Wulkan. Nie tak dawno były doniesienia o wodowaniu kolejnych części doku pływającego budowanego dla Gryfii, a teraz zarząd podsumował minione dwa lata w firmie.
Wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka mówił, że firmą "znowu zarządzają fachowcy": - Stocznia szczecińska znów żyje. Kiedy braliśmy odpowiedzialność za tę firmę, sytuacja była tragiczna: 130 milionów złotych skumulowanej straty. Wystarczyły 2 lata, żeby stocznia znów żyła. I najważniejsze jest to, że realizowane są tu kluczowe projekty przemysłowe - mówił wiceminister, wymieniając budowę statku dla szczecińskiego Urzędu Morskiego czy pływający dok dla Gryfii.
Prezes Stoczni Szczecińskiej "Wulkan" Radosław Kowalczyk informował o sytuacji prowadzonej przez siebie firmy: - Audytor ocenił nasze wyniki finansowe i mamy potwierdzone, że zrealizowaliśmy rok 2024 na poziomie 17 milionów zysku oraz rok 2025 na poziomie 36 milionów złotych zysku netto. I co bardzo ważne, i bardzo miło mi Państwa poinformować, że Stocznia Szczecińska "Wulkan" uzyskała koncesję na produkcję wojskową, na produkcję specjalną, czyli do tej strefy obronności - mówił Kowalczyk.
Jak informował prezes firmy, obecnie jej działalność opiera się na współpracy z sektorem prywatnym, gdzie w branży offshore zawiązali konsorcjum firm, które będą w stanie pozyskiwać duże zamówienia z rynku. To także działalność związana bezpośrednio z budowaniem statków, tak jak stawiacz pław dla Urzędu Morskiego w Szczecinie.
Data publikacji: 07.05.2026