Data publikacji: 18.09.2026
Kategorie:
Ratowanie budynku jest coraz mniej opłacalne, ludzie martwią się, co z nimi będzie - mówił w studiu Radia Super FM adwokat Piotr Barwina, pełnomocnik wspólnoty mieszkańców ulicy Hożej. Od kilku tygodni kilkadziesiąt rodzin przebywa w lokalach zastępczych, ewakuowali się, bo blok przy Hożej zaczął się rozpadać.
Jak podkreślał Barwina, to główna obawa lokatorów - że do swoich mieszkań nie będą już mogli wrócić:
- Po wykonaniu tych zabezpieczeń, na których realizację wskazuje ostatnia ekspertyza przedstawiona Powiatowemu Inspektorowi Nadzoru Budowlanego. Wynika z tego, że wykonano tam określone zabezpieczenia. To już są duże koszty. Teraz ta nieruchomość nie jest nawet warta zero, co minus. Żeby móc skorzystać z nieruchomości, chociażby w postaci działki, to trzebaby było się tego budynku pozbyć. Banki będą tak na to patrzeć. Być może nie ma sensu ładować kilkuset tysięcy złotych, aby zabezpieczyć budynek, tylko i wyłącznie po to, aby za jakiś czas wyszło na jaw, że robiliśmy to bez sensu.
Ustalanie przyczyny rozpadu bloku przy Hożej może potrwać miesiącami - wspólnota sądzi się z Zarządem Dróg - bo przekonują, że winny jest zainstalowany w czasie remontu ulicy próg zwalniający. Inspektorat budowlany wskazuje problem z wodami gruntowymi.
Data publikacji: 18.09.2026