Data publikacji: 28.09.2026
Kategorie:
Zespół projektowy, z posłanką Koalicji Obywatelskiej na czele, chce utworzyć w Puszczy Bukowej rezerwat o wielkości 3000 hektarów - przeciwna jest część mieszkańców okolicznych wsi, która boi się zamknięcia lasu.
Założenia projektu przedstawiała na konferencji prasowej posłanka KO Magdalena Filiks:
- Tak planujemy projekt tego rezerwatu, że będzie on otwarty dla ludzi. Dalej będzie można tam wchodzić, spacerować, jeździć na rowerach czy palić ogniska w wyznaczonych do tego miejscach. Naszym celem nie jest zamknięcie lasu, tylko zadbanie o ten cenny obszar w taki sposób, żeby służył on nie tylko nam dzisiaj, ale też przyszłym pokoleniom. Żadnej krzywdy tam dla nikogo nie będzie.
Dokładny plan, z mapą w ręku, opisywał Paweł Herbut, z klubu Kniejołaza:
- Ten rezerwat jest w centralnej części Puszczy Bukowej, w całości na terenie Lasów Państwowych, więc tam nie będzie dodatkowych obostrzeń dla ludzi czy inwestycji. W rezerwacie nie wolno pozyskiwać drewna, a mieszkańcy czasem potrzebują jakąś gałęziówkę, żeby pozbierać sobie do palenia w piecu, to będą takie obszary. Większa część puszczy będzie objęta rezerwatem, to jest kompromis, bo tam nadal będą wycinki.
Na konferencji prasowej pojawili się także przedstawiciele przeciwników - to Oliwer Janiszewski, mieszkaniec wsi Dobropole Gryfińskie:
- Nadchodzą niezapowiedziane zmiany, które w naszej opinii są przepychane kolanem. Można je nazwać cichymi zmianami, bez żadnych informacji od Ministerstwa, od instytucji czy nawet od posłanki Filiks. Widząc mapę i 3000 hektarów planowanego rezerwatu jesteśmy tą skalą zatrwożeni.
Nad projektem utworzenia rezerwatu w Puszczy Bukowej pochyli się teraz Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska oraz Ministerstwo Klimatu i Środowiska.
Data publikacji: 28.09.2026